Wyniki wyszukiwania

Filtruj wyniki

  • Czasopisma
  • Autorzy
  • Współtwórca
  • Słowa kluczowe
  • Data
  • Typ

Wyniki wyszukiwania

Wyników: 16
Wyników na stronie: 25 50 75
Sortuj wg:
Słowa kluczowe antropologia kultury

Abstrakt

O tym, co dziś pozostało po ideałach rewolucji obyczajowej lat 60. XX w., mówi prof. zw. dr hab. Wojciech Burszta z Instytutu Slawistyki PAN.
Przejdź do artykułu
Słowa kluczowe antropologia kulturowa

Abstrakt

O życiu kobiet na Bliskim Wschodzie w XIX w. i dziś mówią dr Teodozja I. Rzeuska, dr Anetta Łyżwa-Piber i mgr Katarzyna Molga z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN, autorki książki „Haremy. Skryty świat kobiet Orientu na starych pocztówkach poznany i opisany przez polskich podróżników, pielgrzymów, wagabundów i ekspatriantów”.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Zagadnienie człowieka jest u Descartes’a niejednoznaczne, ponieważ jego rozważania dotyczą najczęściej duszy i ciała branych z osobna. Konsekwencją takiego dualizmu jest rozwój kartezjanizmu albo w kierunku spirytualizmu Malebranche’a, albo materializmu La Mettriego i Condillaca. W artykule rozważam zasady czy racje dla tych dwóch linii rozwojowych. Jednak największą wartość upatruję w odnajdywaniu śladów „prawdziwego człowieka” Descartes’a, którego dualistyczna filozofia praktycznie pomija. Mamy zatem człowieka jako umysł, człowieka jako ciało, oraz człowieka jako złożenie ciała i umysłu. Dysponujemy również koncepcją człowieka jako wolnego i afirmującego swe istnienie poprzez wybór. Jedną z alternatyw tego wyboru jest byt, drugą nicość. Prowadzi to ostatecznie do planu myśli prywatnej, w której nieopisywalny dla nauki człowiek znajduje największe ocalenie, ale w efekcie pozostaje znany tylko samemu sobie.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Artykuł przedstawia zastosowanie koncepcji tzw. niestandardowej metafilozofii do badania zawartości „przestrzeni antropologii filozoficznych”. Pokazuje, jak wychodząc od stosunkowo prostej koncepcji, jaką jest interpretacja humanistyczna, można wygenerować dość obszerną klasę antropologii filozoficznych.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Dziedzictwo Arystotelesa stanowi istotny punkt w historii refleksji nad statusem embrionu ludzkiego. Wypr acowana przez Stagirytę koncepcja rozwoju prenatalnego człowieka wyznaczyła horyzonty myślowe nie tylko w dziedzinie filozofii, ale także medycyny. Arystotelesowskie tezy z zakresu antropologii były również fundamentem dla refleksji nad oceną moralno-prawną przerywania ciąży. Celem analiz jest zrekonstruowanie statusu embrionu ludzkiego według Arystotelesa w oparciu o trzy fundamentalne zagadnienia: natury embrionu ludzkiego, jego animacji oraz natury duszy. Podjęta zostaje również próba wykazania zależności między tymi zagadnieniami. Przesłanki empiryczne stanowią bazę wyjściową dla analizy kategorii filozoficznych zogniskowanych przede wszystkim na pojęciu „duszy rozumnej”. Koncepcja Arystotelesa zakłada animację opóźnioną embrionu ludzkiego. Empiryczne i metafizyczne kategorie znajdują odzwierciedlenie w głoszonych przez Arystotelesa poglądach na temat dopuszczalności przerywania ciąży.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Celem analizy jest rozstrzygnięcie, czy Marksowska diagnoza pracy wyalienowanej jest aktualna oraz czy jest przydatna dla antropologii filozoficznej. Marks zakłada związek między alienacją pracy i alienacją człowieka. Pojawiają się pytania, na które autor tekstu próbuje odpowiedzieć: Czy zjawisko alienacji pracy jest scharakteryzowane jednoznacznie i precyzyjnie? Czy może być ono użyteczne do analizy zjawisk społecznych zachodzących poza proletariatem? Czy może być ono zastosowane w filozoficznym dyskursie o człowieku prowadzonym niezależnie od tej historycznej perspektywy, którą Marks brał pod uwagę? Czy zniesienie prywatnej własności środków produkcji pozwoli na wyeliminowanie zjawiska pracy wyalienowanej, skoro własność prywatną Marks często przedstawiał jako skutek pracy wyalienowanej, a nie jako jej przyczynę?
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W artykule rozpatruję kluczowe elementy koncepcji człowieka przedstawionej w dziele Człowiek. Jego natura i stanowisko w świecie Arnolda Gehlena. Analizuję próbę ujęcia człowieka jako całości oraz definicję ludzkości jako gatunku „naznaczonego brakiem”, który musi kompensować swe „prymitywne” cechy poprzez działanie. Pokrótce przedstawiam pytania i trudności, z którymi zmagać może się czytelnik poznający model człowieka Gehlena oraz wypracowaną i głoszoną przez niego wizję antropologii filozoficznej, jej zadań oraz metodologii.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Artykuł podejmuje polemikę z zarzutem naturalistycznego redukcjonizmu, którym rzekomo obciążona jest antropologia filozoficzna Arnolda Gehlena. W pierwszej części artykułu przeanalizuję zasadność zarzutu o redukcjonizm w kontekście rozważań Gehlena nad naturą człowieka, z kolei przedmiotem drugiej części będzie pojęcie natury jako obiektywnego świata, natomiast część trzecia i czwarta podejmą wątki dotyczące zagadnienia moralności (3) oraz kultury i ludzkiej świadomości (4) pod kątem zarzutu o rzekomy naturalizm jego projektu antropologicznego. Argumentuję, że antropologia Gehlena ma wprawdzie na celu zintegrowanie wyników badań nauk biologicznych i społecznych, jednakże wyprowadza z nich implikacje filozoficzne o takim poziomie ogólności, że wykraczają one poza kompetencje nauk szczegółowych. Ich ustalenia uzyskują w jego koncepcji uniwersalne znaczenie w ramach systemu filozoficznych kategorii opisujących człowieka jako całościowy projekt natury. Gehlen odrzuca wszelkie próby tworzenia ogólnej teorii człowieka na podstawie badań komparatystycznych wyprowadzających własności ludzkiej kondycji ze świata zwierzęcego. Gehlenowska antropobiologia rezygnuje z pojęcia natury człowieka w sensie biologicznym, tzn. jako zestawu ewolucyjnie zdeterminowanych cech morfologicznych, fizjologicznych i behawioralnych, porzuca również obiektywistyczne pojęcie „natury zewnętrznej” jako obszaru ontycznego niezawisłego od zapośredniczeń kulturowych. Język, świadomość, kultura stanowią efekt procesów kompensujących biologiczne deficyty, a jednocześnie reprezentują obszar kompetencji i wartości, które są autonomiczne i autoteliczne, a zatem całkowicie niezależne od biologicznych uwarunkowań.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Inspirując się socjologią miasta szkoły chicagowskiej i antropologią Mary Douglas autorzy artykułu ukazują szczególny status kulturowy nowych miejskich peryferii w zestawieniu ze wsią oraz starymi peryferiami i centrami miejskimi. Krytycznie odnoszą się do tezy, że nowe peryferie miast są „pustyniami kulturalnymi” lub „sypialniami”, a formę względnie trwałego zbiorowego zorganizowania wzorów aktywności uznają za specyficzny dla nowych osiedli rodzaj kultury. Dowodzą, że jeśli w klasyfikacji Douglas wieś cechuje niska społeczna energia i silna kontrola społeczna, a centrum wielkiego miasta wysoka energia i niska kontrola, to nowe miejskie peryferie charakteryzują się zarówno niską energią, jak i niską kontrolą społeczną. Dokładniejsza charakterystyka nowych peryferii została przedstawiona w artykule na podstawie materiałów zebranych w ramach kilku projektów jakościowych badań socjologicznych. W świetle materiałów empirycznych można zobaczyć, że na nowych miejskich peryferiach bezpośrednie formy społecznej kontroli zostały zastąpione przez społeczny zakaz ingerencji i rozwinięcie się form samokontroli mieszkańców nad sprywatyzowanymi mikroprzestrzeniami zamieszkiwania i transportu oraz nad własnym ciałem. Zauważono, że intensywny rozwój zindywidualizowanych praktyk rekreacyjnych outdoor prowadzi do stopniowego kształtowania się typu cielesnego mieszkańca nowych peryferii.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Celem artykułu było zbadanie szczegółowego przebiegu tradycyjnego rytuału błogosławieństwa rodziców przed ślubem w sytuacji, kiedy organizują go niewprawni uczestnicy, a znaczenie rytuału nie jest oczywiste w świetle zmian życia rodzinnego. Uznano, że badanie sposobu wykonania rytuału może powiedzieć coś ważnego o jego obecnym znaczeniu. Materiałem empirycznym były filmy weselne. Z wyjściowej bazy 50 filmów wybrano 20 sekwencji błogosławieństw, które poddano transkrypcji i analizie multimodalnej. W wyniku analizy pokazano, że charakterystyczna dla wykonania rytuału była niepewność uczestników, niekompletność i nadmiarowość gestów oraz ogólne zróżnicowanie ich form. Najważniejszym rysem organizacji rytuału w kontekście kształtowania relacji rodzinnych było odgrywanie jednakowości serii gestów rytualnych przez kolejnych wykonawców. Istotne były także nietypowe zmiany kolejności uczestników w sekwencjach rytuału. W dyskusji z koncepcjami, które ujmują kwestię społecznych oczekiwań wobec sposobu kształtowania rodziny w kontekście nierówności społecznych, podjęto próbę interpretacji znaczenia badanego rytuału dla zachowania tradycyjnego obrazu życia rodzinnego i zarazem ochrony statusu jej członków.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

The defi nition of disease differs in various cultural and historical environments and is a part of the “vision of the world and of man”. In the modern era, one can speak about the successive changes in the ideals of science, including the medical sciences, designing subsequent modifi cations of the understanding of disease. Different possible approaches, cultural, anthropological, and medical, use distinct language and metaphors to present the concept of illness.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

The article directly and indirectly refers to anthropological and philosophical texts which strive to discover and present the gender factor as important in the light of the humanities. The author refers to “Literackie nie-nazywanie. Onomastykon polskiej prozy współczesnej” (Literary Not-naming. Onomasticon of the modern Polish prose) by Magdalena Graf and indicates the femininity factor as a relevant one also in onomastics.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W czterech tomach Filozofii i wartości Bogusława Wolniewicza (1993, 1998, 2003, 2016) zawarty jest jego system filozofii normatywnej. Wolniewicz podejmuje tradycję aksjologii H. Elzenberga, gdzie filozofia jest wojną światopoglądów, konfrontacją postaw wartościujących. Wizja świata Wolniewicza jest pesymistyczna: w świecie istnieje realne i aktywnie działające zło (manicheizm), ludzki charakter moralny jest narzucony biologicznie (determinizm), nie wszyscy ludzie mają sumienie (dualizm), zły charakter nie daje się poprawić (nonmelioryzm), rozum nie wystarcza do dobrego działania (woluntaryzm), wola jest siłą popędu (irracjonalizm). Wszyscy ludzie kierują się przyjemnością (hedonizm), ale jednym sprawia przyjemność egoistyczny interes, a innym realizacja wartości perfekcyjnych. Religia jest tworem ziemskim, powstaje jako reakcja istoty rozumnej na konieczność śmierci. Instytucja Kościoła powinna być szanowana nawet przez niewierzących, ponieważ sprzyja wartościom konserwatywnym. We współczesnym społeczeństwie zaostrza się podział na orientację konserwatywną („prawoskrętną”) i lewicową („lewoskrętną”), przy niejasnym udziale centrowych liberałów. Konserwatyzm opiera się na uznaniu siły losu („tychizm”), która ma moc przemienić ludzkie życie w tragedię. Jest to wizja świata zbieżna z religią katolicką św. Augustyna (grzech pierworodny, predestynacja, dualizm dobra i zła, państwo Boże i piekło), ale pozbawiona religijnej pociechy.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Autor rekonstruuje w tekście główne wątki koncepcji kapitalizmu akademickiego Richarda Müncha. Odwołując się do takich kategorii jak „uniwersytet audytowy” czy „uniwersytet jako przedsiębiorstwo” niemiecki socjolog przeciwstawia w krytycznym duchu aktualny model zarządzania nauką dawnemu nowożytnemu modelowi pracy badawczej pojmowanej jako „wymiana darów”. W sensie socjo-psychologicznym mamy tu do czynienia ze strukturą komunikacji społecznej, której rodowód sięga takich instytucji społecznych jak potlacz u indiańskich plemion Północnej Ameryki opisywany przez Marcela Maussa. Münch pokazuje podobieństwa pomiędzy tym archaicznym i współczesnym, odnoszącym się do psychospołecznych fundamentów praxis naukowej, modelem wymiany darów i na tym tle rozwija szczegółowo swą koncepcję kapitalizmu naukowego. Konkluzję tych rozważań stanowi krytyczna teza, że nauka posiada własną, niezbywalną autonomię aksjologiczną i wymiar antropologiczny, które ulegają degeneracji w toku kapitalistycznej „kolonizacji” nauki przez systemy władzy państwowej i pieniądza (Münch odwołuje się tu do filozoficznej argumentacji Jürgena Habermasa). Tekst zawiera także liczne refleksje autora poszerzające filozoficzny horyzont analiz Müncha.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Człowiek w każdym momencie swego życia jest równocześnie myślącą jednostką, która kieruje się wymogami kultury i cywilizacji, oraz żywym organizmem, podlegającym uwarunkowaniom biologicznym. Rozpatrując człowieka, trudno uniknąć jakiejś formy dualizmu. Samowiedza ludzi europejskiej cywilizacji naznaczona jest kartezjańskim dziedzictwem. Pokartezjański podmiot skupiony jest na ideach umysłu, na teoretycznych konstrukcjach i projektach. Traci świadomość swoich prawdziwych potrzeb, żyje niejako obok siebie, zgodnie ze swoim idealnym projektem, a nie z sobą jako osobą z krwi i kości. Popada w autoalienację, odcina się od życia, od biosfery. Wyalienowanemu z życia podmiotow i brak ontycznego zakorzenienia w bycie. Identyfikuje się z idealnym, mentalnym obrazem siebie i odrzuca swoje realne „ja”; myli swoje prawdziwe „ja” z kulturowo ukształtowanym obrazem. Rozwija narcystyczną osobowość, pozbawioną związku z życiem ciała, ze swoją wewnętrzną naturą. Obcość człowieka wobec biosfery zaczyna się od obcości wobec jego ciała i pozaracjonalnych sfer egzystencji. Ponowna integracja ze światem przyrodniczym, z samym sobą i otwarcie na pełnię doświadczenia życiowego są możliwe, gdy jednostki ludzkie ponownie doświadczą siebie jako istot żywych. Rozwiną wtedy postawę biofilną, co będzie znakiem tzw. ekologii wewnętrznej, czyli harmonii, integracji różnych sfer ludzkiej egzystencji.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Stanowisko Feuerbacha nazywam antropomorfizmem co do pojęcia Boga, krócej – antropomorfizmem teologicznym. Uznaję je za teorię, i akceptuję. Teza główna tej teorii głosi (w sformułowaniu semantycznym): w każdej deskrypcji „Bóg” (takiej, że jej skrótem jest nazwa „Bóg”) występują wyłącznie wyrażenia dotyczące człowieka. W języku mentalistycznym natomiast (endemicznym Feuerbachowi): nie ma w pojęciu Boga niczego, co wykraczałoby treściowo poza pojęcia dotyczące człowieka. Antropomorfizm Feuerbacha ma wersję słabą oraz wersję mocną. Słaba – pojęcie Boga ma faktycznie feuerbachowską charakterystykę. Mocna – feuerbachowska charakterystyka pojęcia Boga jest konieczna na sposób konieczności przyrodniczej. Wersje te można zespolić, korzystając z dictum znalezionego dla opisu analogicznej sytuacji – ignoramus et ignorabimus. Antropomorfizm Feuerbacha konfrontuję z najmocniejszym argumentem, jaki potrafię sobie wyobrazić – z argumentem wymierzonym w naturalizm, rezerwuar przesłanek Feuerbacha. Argument ten dozbrajam obiecującą ontologią pojęć, zaczerpniętą od Bernarda Bolzano. Pokazuję na koniec, że maszyneria ta nie pracuje, a (niefeuerbachowskie) absolutne pojęcie Boga jest (uwaga: zależność o kontrintuicyjnym przebiegu!) niekonstruowalne, bo nieskonstruowane. W tym położeniu, mając antropomorfizm teologiczny za hipotezę przyrodniczą, czekam cierpliwie (zgodnie skądinąd z postulatem Stratona) na jej obalenie.
Przejdź do artykułu

Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji